- W planach mamy kolejne inwestycje - mówi dla portalu wnp.pl Władysław Mrzygłód, prezes zarządu Izostalu SA. - Oczywiście tempo ich realizacji będzie uzależnione od sytuacji rynkowej.
Jakie było pierwsze półrocze dla Izostału?
- Sytuacja na rynku, na którym działa Izostał jest trudna. Planowane inwestycje infrastrukturalne w sektorze gazowniczym jeszcze nie ruszyły. Mimo spowolnienia gospodarki perspektywy rynku, na którym działa Izostal nie są najgorsze.
Według prognoz ekspertów do 2010 roku zużycie gazu w Europie wzrośnie o około 50 procent. Jeśli zapowiadane w sektorze gazowniczym inwestycje wreszcie ruszą - co moim zdaniem powinno nastąpić w trzecim i czwartym kwartale tego roku - prognozy będą także korzystne dla Polski.
Jak przedstawiają się plany Izostalu?
- Mimo trudniejszej sytuacji na rynku staramy się o kontrakty i inwestujemy. Wszystko biegnie zgodnie z planem. Za pierwsze półrocze osiągnęliśmy dodatnie wyniki.
Specjalizujemy się w produkcji i dostawach izolacji antykorozyjnych na rurach stalowych, wykorzystywanych głównie do budowy rurociągów przesyłowych. Uzupełnieniem naszej działalności jest produkcja rur polietylenowych do budowy sieci dystrybucyjnych gazowych, wodociągowych, kanalizacyjnych i telekomunikacyjnych.
Naszą najważniejszą inwestycją jest budowa Centrum Izolacji Antykorozyjnych rur w Kolonowskiem. Ta inwestycja pozwoli na kompleksową realizację projektów inwestycyjnych na dostawy rur izolowanych antykorozyjnie wewnętrznie i zewnętrznie wg standardów światowych, w zakresie średnic od 33,7 mm do 1220,0 mm. W zakładzie zamontowano już linię do wewnętrznej izolacji rur stalowych o średnicach od 200 do 1220 mm. Wkrótce zamontujemy kolejną linię do izolacji zewnętrznej rur o średnicy od 200 do 1220 mm. Do końca roku zmierzamy zakończyć pierwszy etap budowy zakładu.
W planach mamy kolejne inwestycje. Oczywiście tempo ich realizacji będzie uzależnione od sytuacji rynkowej. Jeśli będzie koniunktura, sfinalizujemy je szybciej.
Czy plany giełdowe spółki pozostają nadal aktualne?
- Nie wykluczamy takiego scenariusza, choć w obecnej sytuacji rynkowej raczej nie nastąpi to szybko. Celem wejścia na giełdę byłoby przede wszystkim pozyskanie środków na kontynuację naszych inwestycji.
Źródło: wnp.pl/ autor: Renata Dudała